Ania
Kocham fiolety, kocham drobinki, więc Valerie była dla mnie stworzona. Kupiłam ją chyba pół roku temu, włożyłam do pudełka i... jakimś cudem o niej zapomniałam! Miałam w rękach kilka razy, ale wciąż byłam przekonana, że to Yasmeen. Dopiero w ub. tygodniu do mnie dotarło, że to Valerie i że jeszcze jej nawet nie wypróbowałam...

I love purples, I love shimmers, so Valerie was created just for me. I bought it about a half year ago, I put the box and. .. somehow forgot about it! I had it in hands a few times, but still I was convinced that it was Yasmeen. Only last week it hit me that this is Valerie, andI still haven't even tried it ...

Nie wiem co powiedzieć - chyba tylko to, że zachwyca. Zresztą pierwsze zdjęcie chyba najlepiej pokazuje jak wygląda Valerie - po prostu trudno oderwać wzrok. Nasycona, błyszcząca, a przy tym piękne drobinki. Co więcej - z większej odległości też wygląda bardzo ładnie, czego dowód dostałam w autobusie słysząc komentarz młodej dziewczyny o "zaj... lakierze" (moim ;)).
I choć nadal lubię Yasmeen, to Valerie ją zdetronizowała.

I do not know what to say - I think just the fact Valerie delights. I think the first picture shows very good how Valerie looks - just hard to tear eyes. Saturated, shiny and with beautiful particles. And more - from a distance it looks very nice also, what proof I got on the bus heard the young girl's comment about my laquer.

And although I still like Yasmeen, then dethroned her Valerie.



Schnięcie - szybkie (jak z reguły o Zoyi), wytrzymałość - zaskakująco dobra (u mnie 4 dni, czyli sukces ;)). Zmywanie też całkiem szybkie.

Drying - fast (as a rule of Zoya), resistance - surprisingly good (for me 4 days, so success;)). Removing - pretty quick.




Etykiety: , , , | edit post
1 Response

Prześlij komentarz

Wystąpił błąd w tym gadżecie.