Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokat. Pokaż wszystkie posty
Ania
Zielonego z zazdrości Rimmela ;) poznałam gdy wybrałam się kiedyś na profesjonalny pedi. Zachwycił mnie na tyle, że poszłam go kupić :) To nietypowa zieleń (ale zrobię go jeszcze samodzielnie) - mocno niebieskawa i metaliczna. Essence z kolei to "top glitter" z serii "Twins". Clyde jest niebieski - ma w środku malutkie shimmerowe drobinki oraz duże kwadraty "lusterkowego" brokatu. Nakłada się go dość ciężko - po jednym przejechaniu zostają pojedyncze kwadraty, więc aby było ich więcej, trzeba nałożyć kilka razy. Baza jest gęsta, więc z kolei trzeba tak operować pędzlem, żeby na płytce zostały drobinki, przy równoczesnym ściągnięciu bazy (jej gruba warstwa nie wysycha, tylko wciąż jest miękka, dodatkowo robiąc "efekt tipsa" (płytka wygląda bardzo grubo).

Niemniej jednak efekt jest na tyle ciekawy, że postanowiłam zatrzymać Clyde'a. To świetny efekt na imprezę, szczególnie tam, gdzie jest dużo świateł, bo kwadraty pięknie odbijają kolory.

Na zdjęciach całość jest mocno niebieska - rzeczywiście Clyde przygłuszył dodatkowo zielone tony w Rimmelu i całość na żywo też tak wygląda.








Rimmel Green with envy I met when I'd gone for a professional pedi 2 months ago. Impressed me so much that I've bought it:). It' s unusual green  with a lot of blue tones (I will swatch it separately) - and metallic.

Essence is a "top glitter" from "Twins" clooction. Clyde is blue with a lot od litlle flakies (shimmer) and big square glitter (like a mirror). It's hard to put it nice, but effect is so glam, I'd like to have it in my collection. It's great for a party effect - "mirrors" are great with lights and colors.
Ania
Nie kocham glitterów - za ich zmywanie. Dlatego najczęściej unikam. Ale czy można kochać niebieski i uniknąć Absolutnej Alicji? Prawie nie można... Ale cena lekko powstrzymuje... A jeśli cena jest poniżej 10 zł... I to nie 9,90, ale jeszcze mniej? Wtedy już z całą pewnością nie można :) I żadne zmywanie nie jest straszne :D

Na zdjęciach jest Wibo numer (chyba) 68 (chyba, bo zastanawiałam się, czy nie jest to przypadkiem 88, ale sądzę, że jednak nie). Złoto-srebrno-niebieski brokat zatopiony jest w niebieskiej bazie. Po wyschnięciu ładnie lśni, a po nałożeniu topa - mocno. Żałuję, że obecnie szanse na zdjęcie w słońcu są mizerne, bo prawdopodobnie dopiero wówczas byłoby widać pełen urok tego lakieru.

Dzięki ilości brokatu, a także dzięki kolorowi bazy, lakier jest całkiem nieźle kryjący (na zdjęciach są dwie warstwy - 3 byłyby żywsze w kolorze i na pewno końcówki nie prześwitywałyby - przy dwóch na żywo też ich nie widać). Oczywiście brokat sprawia, że wierzch jest mocno chropowaty  nawet grubsza warstwa topu tego nie wygładza specjalnie.







I don't love glitters - because of their removing. That's why I avoid them. But if you love blue, Absolute Alice avoiding is hard... Almost can not be done. But the price kept me away. But what about if the price is less than 10 zł? And it' s not 9,90 but even less? Then I certainly cannot avoid :) And even removing is not a problem :D
On the pictures are Wibo number 68 (I was wondering if this is not the case 88 but I think not ). Gold-silver-blue glitter is embedded in the blue base. After drying it shines nicely and after the imposition of top - hard. I regret that at present the chances of the picture in the sun are poor. I think in the sun we would see the full beauty of this polish.

The amount of glitter and through the base color the polish is pretty good hiding (in the pictures are two layers - 3 would be more vivid in color and definitely not showing my tips, but with two in real I don't see them also). Of course the glitter makes the top is very rough even thicker layer of smooth masthead did not specifically.