Nazwa tego lakieru jest straszna - jakoś zagubienie w błocie, czy mule nie kojarzy mi się dobrze ;) Niemniej kolor Lost in Mud Catrice jest zadziwiająco ładny - taki łagodny, stonowany, elegancki. Zaskoczyło mnie, że na paznokciach mi się spodobał, bo podeszłam z lekka jak do jeża. Ale jest ciekawy i na pewno go ponoszę :)
Miałam go dość krótko, bo 1 dzień, więc nie ocenię trwałości (zmyłam z innych powodów) - niemniej po tym 1 dniu nie było odprysków, ani wytarć.
Nie przepadam za matowymi lakierami, ale niektóre mają swój urok. Dodatkowo generalnie większość moich lakierów jest ciemna, więc beżowe Zulu (Essence, seria Into the Wild) miała być przyjemną odmianą. Ale jakoś...
Nie do końca wiem, co mi nie pasuje w tym lakierze, aczkolwiek na pewno mi nie pasuje to, że obiecuje być matowy, podczas gdy jego wykończenie z dużą dozą otwartości można nazwać ew. satyną. Poza tym chyba jednak jasny beż mi nie służy, a lakier dodatkowo wyciąga każdą niedoskonałość na paznokciach (co widać na zdjęciach). Nie jest dla mnie, choć kolor może się wielu podobać.
-------------------------
I am not a fan of matte polishes but sometimes they have their charm. In addition most of my laquers are dark, so beige Zulu (Essence, Into the Wild collection) would have been a nice variety. But...
I don't know why but certainly I don't like the fact that promises to be dull while finishing is almost satin In addition light beige does not match to me and also the polish stress every part of the nail (as shown in the photos). It is not for me even I think the color may be liked by many girls.