Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błękit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błękit. Pokaż wszystkie posty
Ania
Świeżo malowane Colour Alike był odpowiedzią na propozycję Chanel na wiosnę 2011. Delikatny błękit, z niemal niewidocznym shimmerem, sprawiającym jednak, że całość jest znacznie bardziej wielowymiarowa (drobinki są widoczne z bliska, z daleka całość wygląda na krem).

Nie jest to czysty błękit (pod tym względem Revlon Blue Lagoon jest znacznie czystszy) - ma jakąś domieszkę szarości, która gasi lekko kolor.

Krycie - jak na pastel rewelacyjne (na zdjęciach mam 2 warstwy). Schnięcie bardzo dobre. Po 2 dniach pojawiły mi się rysy, a na trzeci - odpryski, ale to u mnie normalne, więc nie należy się tym kierować w ocenie trwałości :)







Freshly painted Colour Alike was a response to a Chanel's proposal in the spring of 2011. The delicate blue, with an almost invisible shimmer, making it much more multidimensional (particles are visible up close, from afar it looks like the cream).

This is not a pure light blue (in this case Revlon Blue Lagoon is a much cleaner) - has some admixture of gray, which extinguishes the light color.

Opacity - especially it is a pastel is amazing (on the pictures I have 2 layers). Drying is very good. After 2 days, appeared some cracks and in the third - some chips, but that's normal for me, so this should not be addressed in the assessment of life:)
Ania
China Glaze For Audrey to chyba lakier, który zna każda lakieromaniaczka. Jest śliczny - trochę miętowy, trochę błękitny (wedle Wikipedii kolor ten ma już nazwę Tiffany blue, czyli niebieski Tiffany'ego), idealnie kremowy, lekko błyszczący. I to jego chciałam pokazać, ale moja ulubiona odżywka, którą używam jako bazę nagle odmówiła posłuszeństwa i narobiła bąbli. Mając dość mało czasu, nie chciałam zmywać i nakładać lakieru jeszcze raz...Wreszcie przyszedł mi do głowy lakier, który stoi na półce jakby stworzony na takie sytuacje - Diamonds (nr 05) z Sally Hansen (seria Diamond Strenght). Przejrzysta, bezbarwna baza z milionem drobinek tworzy efekt chyba foil (po 2 warstwach) i niweluje (optycznie) bąble. Dzięki temu, że drobinki są przejrzyste, w zależności od kąta padania światła, niektóre przyjmują kolor lakieru - bazy, co daje jeszcze ciekawszy efekt. Muszę przyznać, że choć For Audrey bardzo mi się podoba, to w wersji diamentowej mnie oczarowała jeszcze bardziej :)

Aplikacja jest bardzo łatwa, na suchej bazie diamentowa wartstwa wysycha w ciągu dosłownie kilku minut. Na mokrej ChG - ok. 20 minut, ale wówczas całość jest miękka jeszcze ok. 30-40 minut, więc trzeba uważać.

----------------------------------------

China Glaze For Audrey is the very well-known polish nail. It's beautiful color - part of mint, part of blue (as Wikipedia said, it was named as Tiffany Blue), ideal cream with little gloss. And I planed this one to show, but my favorite nail conditioner made me bad surprice with a lot of bubbles. I didn't have any time for making mani one more time :( Solution was on my shelf - it was Diamonds (nr 05) by Sally Hansen (Diamond Strenght collection). Transparent clear base with milions little particles making a foil effect and giving the impression that bubbles are invisible. I like For Audrey very much but Audrey with Diamonds is just great :)

Application is very easy, putting diamonds on dry base, all manu is dried in 5-7 minutes, putting on wet - drying about 20.





Macro.